poniedziałek, 2 lipca 2018

Dlaczego powstał pewien naszyjnik, czyli skutki nieprzemyślanego zakupu ;)


Pewnie co najmniej raz zdarzyło się komukolwiek z Was kupić coś, bo po prostu "takie śliczne". 
Bez zastanawiania się czy teraz jest to potrzebne, czy będzie pasować do wnętrza czy innych elementów garderoby. 
Po chwilowej euforii nadchodzi refleksja, pojawiają się przebłyski rozsądku i myśli w stylu: 
"I co ja z tym teraz zrobię?", "Do czego to założyć?", " Gdzie postawić?"
W podobnych okolicznościach kupiłam cyrkonię z naszyjnika na zdjęciu. Nawet za zielenią nie przepadam, nikt nie zamówił biżuterii, do której miałabym ją wykorzystać. Po prostu pięknie się prezentowała na zdjęciu i żal było nie kupić. W rzeczywistości prezentowała się jeszcze okazalej ale okazało się, że nijak pomysłu nie mam co z nią począć, do czego wykorzystać. 
Co jakiś czas wyjmowałam ją ze skrzynki z elementami do biżuterii i podziwiałam to, jak się mieni. Po czym pieczołowicie zabezpieczałam i znów chowałam na kolejne tygodnie, miesiące... Lata...

Przeleżała tak około 7 lat. W końcu: eureka! Natchnienie. Postanowiłam tej okazałej cyrkonii dać lekką aczkolwiek elegancką oprawę, by nie obciążyć całości ale zachować stylowy charakter. Taki był plan. 
Jak sądzicie - udało się?

Naszyjnik dostępny: TU



czwartek, 26 kwietnia 2018

W końcu srebro. Pierścionek


Wyjątkowa osoba, wyjątkowa okazja - to mnie zmobilizowało, 
żeby kupić srebro 
i po kilku latach przerwy popełnić srebrny pierścionek.

Materia przypomniała, że łatwo się nie podda ale ja też się nie poddałam.
Zrobiłam to - powstał srebrny pierścionek z motywem kalii 
i wiosennie zieloną cyrkonią.
Obrączka regulowana, lekko zaoksydowany (postarzony)
 dla podkreślenia struktury
i wypolerowany.

Srebro próby 950 jest dużo bardziej wytrzymałe niż to, 
z którym pracowałam wcześniej (próba 999 - bardziej miękka i krucha), 
dlatego pozwoliłam sobie na delikatniejszą formę.


wtorek, 13 marca 2018

Ażurowa wydmuszka: dwa w jednym. Czego to ludzie nie wymyślą? ;)




Co sądzicie o takim rozwiązaniu? 
Początkowo podchodziłam do tego pomysłu sceptycznie 
ale potem pomyślałam:"Czemu nie?"

A zaczęło się od tego, że znajomy poprosił o zrobienie wydmuszki, 
która z jednej strony będzie mieć motyw wielkanocny
a z drugiej bożonarodzeniowy.

Korzyści?
  1. Oszczędność materiału - dwa motywy a tylko jedna wydmuszka (która kosztuje kilkadziesiąt złotych).
  2. Oszczędność czasu - z pewnością wykonanie, nawet takiej podwójnej wydmuszki, zajmie mniej czasu niż wykonanie dwóch, choćby tylko jednostronnych. Wiadomo powszechnie, że czas to pieniądz. 
  3. Oszczędność miejsca. Przechowywanie dekoracji po sezonie wymaga miejsca tylko na jedno jajo. 


Wydmuszka jest zrobiona w ten sposób, 
by można było umieścić ją w misce lub na talerzu
 i delikatnie otulając podstawę ukryć wzór pod spodem. 
Dlatego, że pomiędzy jednym a drugim wzorem jest strefa przejściowa
z uniwersalnym zdobieniem. 
Widać to na zdjęciach. 

Oczywiście, to tylko opcja. 
Jeśli ktoś sobie życzy, zawsze może mieć oddzielną
wydmuszkę na każdą okazję, nie tylko Wielkanoc czy Boże Narodzenie :)