wtorek, 28 lutego 2012

Przeszło... ?

 Grypa minęła...
Teraz mam zapalenie płuc.

Dorothea (osoba o szczególnym talencie do wyszukiwania perełek wśród blogów)
w ostatnim poście na swoim blogu:
 pisze o Zorkowni
najlepszym blogu w kategorii blogi literackie.
Zamieściła tam cytat z w/w bloga, który zapadł mi w pamięć - 
przeczytajcie.
Ja biorę sobie te słowa do serca...


8 komentarzy:

  1. No ja cie...
    to już wiem, czemu tyle mam dziś gości - choć ostatnio nie piszę:)

    Ja też wzięłam sobie ten cytat do serca.
    I do ciała.
    I do działania - dla ciała.
    Bo jakoś tak, kurka siwa, nic nie chce się zrobić samo.

    Zatem działam konkretnie - od dwóch miesięcy.
    Efekty są bardzo konkretne - w wielu płaszczyznach.
    Niedługo o tym napiszę.
    :*

    I zdrowiej - kurczę blade, zdrowiej!
    A później się hartuj.
    Jak się zahartujesz to się choróbsko pięć razy zastanowi, zanim Cię tknie.
    Serio.
    Mnie na razie - po podłym okresie - nie ima się nic.
    Czego i Tobie życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! No się staram zdrowieć, póki co efekt wyszedł jak w poście ale będzie dobrze. Ty już wiesz, że z ciałem się nie pogrywa a ja się jeszcze migam - a to nie wolno. Mści się potem.
    Ciekawa jestem tych tajemniczych efektów, o których piszesz :)Poczekam, poczytam...
    Pozdrówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany!!! Trzymam kciuki i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia! I dbaj o siebie ... i hartuj się i już nie choruj! Pozdrowienia i uściski!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka, niech zapalenie idzie precz i nic już nie przychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia, Anetko!! Zdrowia po stokroć!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo zdrowia Ci życzę:) I przesyłam promyki słonka:)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie każdego odwiedzającego i dziękuję za komentarze :)