piątek, 6 stycznia 2012


Przebrnęłam szczęśliwie przez remanent.
Teraz mogę wziąć głęboki wdech, 
rozprostować palce i zabrać się do lepiszczenia - 
na samą myśl mam uśmiech na fejsie :D 
Zanim jednak - mamy długi weekend, czas na spacery, odpoczynek i rozrywkę.
Pogoda średnio spacerowa. Mimo wszystko udało się wyjrzeć na świat 
i przy okazji zrobić foty mojemu nabytkowi - 
kompletowi: czapka i szyjogrzej,
 prezentowanemu na szczęśliwej właścicielce.
Przecudnej urody komplet w malinowym kolorze zrobiła dla mnie 
specjalnie Dorotea.
Dziękuję bardzo :)
Druga modelka nie związana z tematem ale koniecznie chciała się na zdjęciu znaleźć
(co potwierdza mina owej panny), 
więc jest.

7 komentarzy:

  1. Śliczną masz pannnę:)
    Urocze zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesz się, że jeszcze chce się przytulić i UŚMIECHA SIĘ do zdjęcia. Moja to taka nieprzytulalska była;( Normalnie opędzała się ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przytulaniem zdecydowanie nie ma problemów - to taka przytulanka i całuśnica i pewnie, że się cieszę z tego powodu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja cieee!
    Ślicznie Ci:)))
    Widzę, że golf się trochę "rozluźnił" - w razie czego można go spiąć spinką, a po praniu znów się zrobi "bliższy ciału":)))
    Cieszę się baaardzo, że mogę Cię zobaczyć!:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bordo na topie w sezonie? bo ja też bordową czapkę (a nawet dwie, w tym druga bordowo-czarna) poczyniłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Doro - nic inkszego nie naszam ino moje maliny :)- tubylcy mogą poświadczyć. Nie szkodzi, że się rozluźnił - dałaś mi przepis na pranie i w razie czego wiem co robić.
    Rene - obiedwie brylujemy w modnych czapkach. Fakt czytałam / słyszałam, że kolor wina obecnie modny wielce :)Zdolna bestia jesteś to i poczyniłaś.

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie każdego odwiedzającego i dziękuję za komentarze :)