czwartek, 14 października 2010

Nie mogłam się powstrzymać :)

Na jakimś modelinowym forum czytałam, 
że każda osoba zajmująca się tworzeniem z modeliny
musi zrobić arbuza. Cóż-do tej pory nie zrobiłam arbuza 
ale już od dawna kusiło mnie, 
żeby zrobić imitację produktów spożywczych.
Mam 9-letnią córcię, która owszem zachwyca 
się moimi kwiatami, listkami itd. ale nie ma to jak pączek z lukrem 
dyndający na uszkach. Pokusiłam się o całą "słodką serię" 
z dedykacją dla córeczki.
Na blog wrzucam na początek torcik o średnicy 3,5 cm.

11 komentarzy:

  1. Misterna robota.Wygląda jak prawdziwy !
    Moja córka przekłuwając uszy oznajmiła że czeka na "jedzeniową" kolekcję. Kupiłyśmy już płynną modelinę do kremu ...na razie uszy się nie zagoiły więc mam jeszcze chwilkę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo smakowity. Czekam na następne słodkości;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny torcik, wygląda jak z witryny cukierni. A ja wczoraj kupiłam modelinę i dziś po raz pierwszy są z nią zmierzę. Ale do Ciebie mi pewnie daleko - pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że to nie jest trudne-skoro to mój pierwszy w życiu torcik i nie tak źle wyszedł. Modelina była ASTRY (szkoda mi było FIMO) ale jestem pozytywnie zaskoczona-bardzo dobrze się z nią pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda pięknie i smakowicie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały:)) - chciałoby się go liznąć, choć modelinowy:))

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajny :) bardzo lubię taką biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Az mam ochote go zjesc :) piekne rzeczy tworzysz

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny! Zgadzam się z córką, kwiatuszki, listeczki i hipnotyczne wisiory swoją drogą, ale kolekcja spożywcza być musi! Sama już od dłuższego czasu marzę o jakichś ciastkach czy torcikach biżuteryjnych ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie każdego odwiedzającego i dziękuję za komentarze :)